Mięso z probówki - zrównoważona żywność przyszłości

Marketerzy i statystycy przewidują wzrost rynku sztucznego mięsa z probówki laboratoryjnej w nadchodzących latach, które zyskuje na znaczeniu na fali zainteresowania odpowiedzialną konsumpcją. Startupy na całym świecie tworzą nową branżę z obietnicą ochrony środowiska bez uszczerbku dla smaku, składu czy jakości. Ecosphere bada, czy to wszystko ma sens.

Co to jest sztuczne mięso i jak się je wytwarza

Rozumiemy terminologię. W teorii mięso wegetariańskie można również uznać za sztuczne mięso - coś, co jest zrobione z produktów zawierających białko roślinne, takich jak groszek, soja, ciecierzyca.

Prawidłowe jest nazywanie tylko jednego rodzaju sztucznego mięsa - mięsa wyhodowanego w laboratorium z hodowli komórkowej. Obejmuje również mięso GMO i mięso klonowanych zwierząt - jest również produkowane w laboratorium. Wszystko to nazywane jest również mięsem in vitro lub z probówki.

Technologia uprawy mięsa w probówce ma prawie 30 lat. NASA jako pierwsza eksperymentowała w tej dziedzinie - agencja poszukiwała optymalnego pożywienia dla astronautów. Rozwój rozpoczął się w 1995 roku, aw 2001 roku oficjalnie zaprezentowano pierwsze mięso z probówki.

Wydaje się, że proces tworzenia mięsa w laboratorium opuścił strony powieści science fiction. Jest hodowany z hodowli komórek macierzystych pobranych podczas biopsji od żywego lub poddanego ubojowi zwierzęcia. Komórki są umieszczane w trójwymiarowej strukturze białek, gdzie są „kąpane” w odżywczej mieszaninie glukozy, aminokwasów i minerałów. Komórki macierzyste rozmnażają się i różnicują, zamieniając się we włókna mięśniowe. Proces przypomina trochę uprawę jogurtów. Pierwotne komórki mięsa z probówki są pobierane raz - ponownie nie musisz odnosić się do oryginalnego źródła. Zatem mięso z probówki jest prawdziwym mięsem, oryginalnym, a nie imitacją.

Oczywiście jest to uproszczony diagram. Niuansów i subtelności jest znacznie więcej - konieczne jest, aby komórki rosły „na miejscu”, dodawały do ​​nich inne typy komórek dla prawidłowego rozwoju włókien mięśniowych, „ćwiczyły i rozciągały” wyrosłe mięśnie. A teraz otrzymane sztuczne mięso różni się od naturalnego konsystencją, smakiem, wyglądem, terminem przydatności do spożycia. Pierwsze eksperymenty nie dały uformowanego steku ani kawałka fileta, ale miękką, podobną do farszu substancję.

Nie jest jeszcze jasne, czy mięso z probówki może pasować do smaku prawdziwego mięsa, ale już przypisano mu rolę zbawiciela w obliczu zbliżającego się kryzysu żywnościowego.

Zmiany klimatyczne, kryzys żywnościowy i mięso w probówce

Do 2050 r. światowa populacja wzrośnie z obecnych 7,7 do 9,7 miliarda, a do końca stulecia osiągnie 11 miliardów. Zadanie karmienia rosnącej populacji ulegnie zaostrzeniu. Krowy i inne zwierzęta gospodarskie piją wodę, jedzą zboże, zajmują miejsce - tj. Wydają zasoby, które może skonsumować bezpośrednio osoba, a nie kotlet czy stek. Wraz ze wzrostem populacji marnotrawstwo zasobów będzie tylko rosło. Według niektórych szacunków 70% gruntów rolnych jest już wykorzystywanych do produkcji zwierzęcej, a na tym obszarze występuje 18% emisji gazów cieplarnianych. Zwiększona produkcja mięsa przyczyni się zarówno do kryzysu żywnościowego, jak i klimatycznego.

Logiczne jest, że zmniejszenie produkcji zwierzęcej i spożycia mięsa zmniejszy ekologiczne koszty mięsa. Ale nie każdy człowiek z solidarności ekologicznej przestawi się na kotlety z grochu. Ludzie kierują się zarówno preferencjami smakowymi, jak i chęcią dostarczenia organizmowi niezbędnych makro i mikroelementów - to naturalne. I tu na ratunek przychodzi mięso z probówki.

Nous utilisons des cookies
Nous utilisons des cookies pour vous assurer que nous vous donnons la meilleure expérience de notre site Web. En utilisant le site Web, vous acceptez notre utilisation de cookies.
Autorise les cookies