Piękny zwód Lisakovicha, potężny rzut Krykhovyaka i niecelny rzut karny Vlašicia: jak Lokomotiv pokonał CSKA w RPL

Katastrofalne straty CSKA

20. runda RPL, pierwsza po wznowieniu sezonu, okazała się bogata w mecze z głośnymi znakami. Tak więc w sobotę 27 lutego panujący mistrz Zenit niespodziewanie rozstał się z walczącym o medale Rostowem.

Nie mniejsze zainteresowanie wzbudziły moskiewskie derby Lokomotiv - CSKA. Biorąc pod uwagę niewypały petersburczyków, nabrało to dla żołnierzy szczególnego znaczenia, gdyż w przypadku zwycięstwa mogli zmniejszyć dystans do lidera do dwóch punktów.

Kolejarze mieli nie mniej poważne zadania. Zespół zajął w zeszłym roku ósme miejsce w klasyfikacji mistrzostw, siedem punktów za trzecim. Tym samym kolejny niewypał mógłby jeszcze bardziej zrazić ją do strefy Pucharu Europy.

Poważne problemy kadrowe przeciwnika wpadły w ręce gospodarzy w przeddzień najważniejszego spotkania. Według doniesień medialnych, z powodu koronawirusa, kapitan i stały pierwszy numer CSKA Igor Akinfeev, a także główny obrońca Igor Diveev, przegapili derby. Klub nie potwierdził plotek o COVID-19. W szczególności zgłoszono, że doświadczony bramkarz tylko przeziębił się.

Tak czy inaczej, ekipa wojskowa musiała pilnie zwrócić Ilyę Pomazun z dzierżawy na Uralu, który zajął jego miejsce na ostatniej linii. Viktor Vasin stworzył parę Herdur Magnusson w środku obrony. Poza tym Ivan Oblyakov, Alan Dzagoev i Emil Bohinen pozostali poza wnioskiem z niejasnych powodów.

W związku z tym Konstantin Maradishvili i Ilzat Achmetov znajdują się w strefie wsparcia. Na czele ataku Goncharenko umieścił nie Ilyę Shkurina czy Fedora Chalova, ale nowicjusza Solomona Rondona, który zadebiutował w CSKA dopiero w zeszłym tygodniu.

Lokomotiv również nie obywał się bez strat. Z powodu problemów z mięśniami Antona Miranczuka nie było nawet na ławce. Kontuzjowani są nadal napastnicy Fedor Smolov i Ze Luis. Dlatego Vitaly Lisakovich i François Camano stworzyli eksperymentalny duet z przodu. Na środku pola znajduje się romb, a pozycję obrońcy zajął nie Grzegorz Krychowiak, a 19-letni Maksim Mukhin.

Świetna pierwsza połowa Lokomotivu

Derby CSKA zaczęły się gorzej niż kiedykolwiek. Zmuszona odnowiona linia obrony gości nie wytrzymała pierwszego ciosu. Skuteczny atak rozpoczął Daniil Kulikov, który prawym skrzydłem odebrał piłkę Baktiyorowi Zainutdinovowi, zagrał murkiem z Dmitrijem Rybchinskim i niskim podaniem przeciął środek obrony przeciwnika w pole karne do Lisakovicha. Z kolei Białorusin zostawił Magnussona na półpozycji, piękną zwodą usunął Vasina i uderzył Pomazunę w przeciwnym kierunku.

Po stracie piłki już w szóstej minucie drużyna wojskowa musiała iść do przodu, ale przed nimi praktycznie nic się nie stało. Na środku pola pomocnicy CSKA przegrywali walkę z Kulikowem i Krychowjakiem. Dobry był też młody Mukhin, który regularnie ubezpieczał swoich partnerów, a także rozpoczynał ataki zespołu. Nawet Vlašić nie był zbyt zauważalny.

Nous utilisons des cookies
Nous utilisons des cookies pour vous assurer que nous vous donnons la meilleure expérience de notre site Web. En utilisant le site Web, vous acceptez notre utilisation de cookies.
Autorise les cookies