Jak wybrać ukłon na zimową wędkę

Czy masz już przynętę z żyłką o odpowiedniej średnicy do Twojego sprzętu wędkarskiego? Teraz musisz pomyśleć o tym, jak wybrać skinięcie pod przyrządem. W końcu czułość sprzętu wędkarskiego całkowicie zależy od tego i zdolność nadania przynęcie niezbędnej mobilności.

Przyjrzyjmy się bliżej kwestii, jak wybrać odpowiednie akcesorium, aby zapewnić sobie świetny połów.

Czego potrzebujemy

Prawie odpowiedzieliśmy na to pytanie - skinienie głową to sygnalizator brań i to on kontroluje przyrząd. Ryba nie wykazuje dużej aktywności zimą i często, zauważając obiekt świecący jak łuski narybku, na dnie lub na dnie, nie będzie nim zbytnio interesować, dopóki nie zacznie się poruszać.

Te ruchy nie powinny być ostre i silnie amplitudowe, wygląda to nienaturalnie. Dlatego jeśli po prostu przywiążesz żyłkę z jigiem na końcu do bata zimowej wędki lub nawet do kija, prawie nie będziesz łowił. To amortyzujące, drobne ruchy jiga, które przenoszone są na nią ze skrętu, przyciągają mieszkańców rzeki.

Jeśli chodzi o sygnalizator brań, w zimnych zimowych wodach brania są tak słabe i ostrożne, że podczas łowienia na spławik można go przeoczyć. Dobrze nastrojone skinienie głową zasygnalizuje nawet próbne podejście ryby.

Jak wybrać ukłon dla swojej wędki pod lodem

Pozdrowienia, drodzy wędkarze i tylko odwiedzający witrynę, dzisiaj chcę porozmawiać o tym, jak wybrać ukłon na zimową wędkę. Nie sposób przecenić roli skinienia głową. To rodzaj batuty dyrygenta, dzięki której orkiestra złożona z trzech instrumentów - wędki, żyłki i przynęty - wydaje wspaniałe melodie, które oczarowują ryby.

Jednak proste skinienie głowy okazało się dalekie od bycia tak powszechnym, jak się wydaje. Tak, w literaturze wędkarskiej jest sporo miejsca poświęconego tematowi skinienia głową. Wydaje się, że wiele modeli jest konkretnie zdemontowanych. Co więcej, imponująca część wędkarzy na ogół uważa, że ​​nie ma co zawracać sobie głowy skinieniem głowy. Ktokolwiek pojawi się pod pachą, zrobi to. A kiedy następne łowienie kończy się z zerową sumą, obwinia wszystko, tylko nie skinieniem głowy. Generalnie dzisiaj zdarza się publiczne niedocenianie znaczenia skinienia głową, dlatego postaram się nie tyle mówić o skinieniach, którymi sam się posługuję, ale nakreślić osobistą wizję podejść do wyposażenia zimowej wędki w taki ważny element wyposażenia jako ukłon.

Podsumowując wszystkie odpowiedzi, narzuca się następujące odpowiedzi. Istnieje absolutna rozbieżność w wyborze odpowiedniego rodzaju skinienia. A gdy łowimy na przynęty bez dysz, a łowimy na przynęty i przynęty, jedni stawiają tylko na metalowych osłonach, inni tylko na lavsanie, inni łączą oba, a jeden rybak z Białorusi nadal chwali stare dobre włosie, z którym ćwiczyłem „ożywić” dzisiejsze przyrządy bez przywiązania,

„kozy”, „diabły” itp. Jednocześnie guru wędkarstwa byli zgodni co do tego, że każdy wędkarz musi spróbować łowić szerokim wachlarzem skinień głową, a tylko wieloletnie doświadczenie pomoże się przekonać zalety niektórych modeli, odrzucenie tych z nich, które w swoich rękach nie gwarantują gry naśladownictwa, której kulminacją są ukąszenia. Biorąc to pod uwagę, nie należy zakładać, że opóźnione skinienie głową jest złe. Przykład jednego z moich respondentów jest ilustracyjny. Powiedział, że kilka lat temu poddał się gwałtownie pod względem skuteczności połowów, podczas gdy jego towarzysze ciągnęli ryby jeden po drugim. Zacząłem rozumieć powody. Okazało się, że przyczyną było przejście od kiwania szczeciną do kiwania się przez lavsana, przez co gra była pozornie stabilna, ale nieefektywna. Sytuacja poprawiła się dopiero po radykalnej zmianie sposobu gry - z nadgarstka na łokieć. Otóż ​​po kilku latach praktyki rozwinęły się umiejętności prowadzenia nadgarstka z użyciem lavsanu.

Jest wiele przykładów, kiedy skinienie głową staje się decydującym czynnikiem w skutecznym lub wręcz przeciwnie, łowieniu ryb, ale co ważniejsze, innym jest kierowanie się kluczowymi podejściami podczas ich wybierania, czyli tym, czym jestem zamierzam. Punkt widzenia jest skrajnie błędny, że zimą, ze względu na ograniczoną liczbę aktywnych gatunków ryb, należy łowić to, co złowisz. Połów powinien być celowy, polegający na przygotowaniu sprzętu dla określonej ryby. Dlatego też wybrano skinienie głowy. Jeśli idę złapać podleschika, to używam wędek z długimi stożkowymi węzłami 15–20 cm. Nie tylko te czysto metalowe, ale również połączone metalowe nity z dwoma sprężynami lavsan, które pozwalają na używanie ciężkich jigów, osiąganie ich płynnego, miękkiego zamachu oraz pełną kontrolę nad zwierzyną na dużych głębokościach, świetnie sprawdziły się przy takim łowieniu.

Używamy plików cookie
Używamy plików cookie, aby zapewnić, że damy najlepsze doświadczenie na naszej stronie internetowej. Korzystając ze strony internetowej, zgadzasz się na korzystanie z plików cookie.
Zezwalaj na pliki cookie.