Bukiety zrób to sam kazan

Ksenia Markova, specjalistka od europejskiej etykiety świeckiej, członkini National Association of Protocol Specialists (NASP), autorka książek o etykiecie, twórczyni bloga Etiquette748, odpowiada na pytania naszych czytelników.

Wiele osób uważa, że ​​każdy Anglik lub każda Francuzka jest wielkim znawcą etykiety, mówią, wszyscy mieszkańcy Anglii i Francji to nie tylko ludzie wykształceni, ale prawdziwi znawcy manier. Ale nie przyszło ci do głowy zapytać sąsiada z dołu o zawiłości etykiety, bez względu na to, jak inteligentna jest ta dama? To samo dotyczy Brytyjczyków. Na przykład zdarza się, że omawiając regułę, piszą do mnie: tak mówisz, ale na takim a takim angielskim odludziu wcale tak nie jest. Oczywiście może się okazać, że „nie tak”, ponieważ pani N nie jest guru angielskiej etykiety, to powinno być domyślnie jasne. Ale musisz oddzielić codzienne historie od tradycji i zasad. Odpowiadam na pytania dotyczące zasad i przepisów obowiązujących w Wielkiej Brytanii.

Zdjęcie dzięki uprzejmości Kseni Markova

Kultura domowa

- Czy powinieneś spróbować naśladować brytyjski akcent, czy może to być obraźliwe?

- W każdym języku są pewne dźwięki, których nie ma w innych, dlatego jest tak zwana wymowa. Aby zbliżyć się jak najbliżej do bardziej poprawnej i zrozumiałej reprodukcji dźwięków dla otoczenia, trzeba je trochę naśladować. Ale z reguły obcokrajowcy często nie słyszą akcentu, ale intonacji, trudniej jest się go pozbyć. Osoba jest tak skonstruowana, że ​​nadal trzyma się sposobu, w jaki konstruowane są zdania w swoim ojczystym języku, w tym zdania pytające i wykrzyknikowe.

Pomysł, aby spróbować złapać muzykę w obcym języku, jest moim zdaniem dobry iz czasem będzie coraz lepszy. Co więcej, inni zawsze są zadowoleni, gdy słyszą, że starasz się mówić ich językiem tak poprawnie, jak to możliwe i podobnie do nich.

Jeśli chodzi o Wielką Brytanię, to od tak dawna jest to imperium i ogromne, że język angielski zyskał różnorodne akcenty, dialekty, upomnienia zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz (akcenty geograficzne).

Anglia to wyjątkowy kraj, który nawet w XXI wieku pozostaje bardzo klasowy. W rzeczywistości Brytyjczycy są bardziej zainteresowani tym, do jakiej klasy należysz, niż skąd pochodzisz. Uważa się, że mieszkańcy Foggy Albion lubią podnosić swój poziom klasowy, na przykład za pomocą dowolnych elementów ubioru lub niuansów językowych. Ten temat jest nadal aktualny.

W 1954 roku brytyjski lingwista Alan Campbell Ross, profesor na Uniwersytecie w Birmingham, przeprowadził badanie „U i nie-U English” i opisał zachowanie i użycie języka angielskiego w różnych klasach angielskiego społeczeństwa. Ukuł terminy „U” (od wyższej) - klasa wyższa i „nie-U” - klasa średnia. Badanie dotyczyło również norm języka pisanego, ale głównie dotyczyło słownictwa.

Po chwili pisarka Nancy Mitford, jedna z sześciu słynnych sióstr Mitford (wśród których była księżna Devonshire), opublikowała esej o angielskiej arystokracji, w którym podała listę słów i terminów , którego użycie uwydatnia różnice i może służyć jako wskaźnik klasy społecznej. W eseju stwierdzono, że klasa średnia woli używać „fantazyjnych” słów, nawet neologizmów, słów zapożyczonych i eufemizmów, aby brzmieć bardziej wyrafinowanie. A klasy wyższe częściej używają w mowie prostych, tradycyjnych słów, które są charakterystyczne (ta obserwacja wielu zaskoczyła), w szczególności dla klasy robotniczej. Być może dzieje się tak dlatego, że są pewni bezpieczeństwa swojej pozycji społecznej i nie muszą wykazywać się wyrafinowaniem.

Używamy plików cookie
Używamy plików cookie, aby zapewnić, że damy najlepsze doświadczenie na naszej stronie internetowej. Korzystając ze strony internetowej, zgadzasz się na korzystanie z plików cookie.
Zezwalaj na pliki cookie.