Bruce Lee - biografia i filmografia aktora

Bruce Lee - biografia tego wielkiego człowieka jest jak olśniewający błysk gwiazdy: wymarła, ale na zawsze pozostająca w pamięci potomków, a nagła śmierć wciąż generuje wiele spekulacji i legend. Jego imię od dawna jest uosobieniem niepohamowanej energii i błyskawicznej reakcji. Nic dziwnego, że nawet w dzieciństwie zyskał zabawny przydomek „nigdy nie siedzieć spokojnie”, co stało się jego mottem. Mówiliśmy już o gimnastyce statycznej tego mistrza sztuk walki, a dziś przedstawiamy naszym czytelnikom prawdziwą i fascynującą historię życia tej legendarnej osobowości.

Wielu nazwało Bruce'a Lee dzieckiem

Bruce Lee urodził się 27 listopada 1940 roku w San Francisco. Jego matka, Grace Lee, była w połowie Niemką, a jego ojciec, Lee Hong Chuyen, był Chińczykiem. Rodzina przeniosła się do Hongkongu wkrótce po jego urodzeniu. Naszego bohatera bez przesady można nazwać człowiekiem o wielu imionach. Bruce był drugim dzieckiem w rodzinie (pierwszy syn zmarł w niemowlęctwie). Według chińskich wierzeń śmierć pierworodnych była uważana przez bogów za karę, więc tylko narodziny córki mogły zmyć rodzinną klątwę. Para długo jednak nie miała dzieci, dlatego zdecydowali się adoptować dziewczynę z biednej rodziny.

Dziwnym zbiegiem okoliczności Grace wkrótce zaszła w ciążę i urodziła syna. W obawie o los chłopca rodzice nadali mu żeńskie imię Sai Fon („Mały Feniks”). Dziecko zostało nawet przekłute uchem, aby oszukać złe duchy i zmusić je do wycofania się. Nieco później Bruce otrzymał męskie imię Li Xiaolong („Mały Smok”), ponieważ urodził się w roku i godzinie smoka, zgodnie z chińskim kalendarzem. Dorosłe imię Li Zhenfan („Wróć”) nadała mu matka. Aktor zawdzięcza pojawienie się swojego twórczego pseudonimu położnej, która zapisała go pod nazwiskiem Bruce w akcie urodzenia.

Od najmłodszych lat chłopca wyróżniał niepokój i niepohamowane pragnienie przygody, za co otrzymał przydomek Mo Si Tun („Nigdy nie siedząc”). Dzieciństwo przyszłego mistrza kung fu spędził w slumsach Hongkongu, które stały się dla niego prawdziwą szkołą życia. Niski, drobny chłopiec był kuszącym celem dla ulicznych chuliganów, więc umiejętność stanięcia w obronie siebie stała się absolutną koniecznością dla „Małego Feniksa”. Jednak sam Bruce Lee był szlachetnym łobuzem. Mógł wdać się w bójkę pod dowolnym pretekstem, nawet jeśli ktoś spojrzał w jego stronę krzywo lub przypadkowo go dotknął i nie przeprosił. Wiek i budowa przeciwnika nie miały dla niego znaczenia.

Takie starcia prawie zawsze kończyły się w ten sam sposób: chłopiec wracał do domu z kilkoma świeżymi siniakami i podartymi ubraniami, za co dodatkowo chłostał go od ojca. Trzeba powiedzieć, że głowa rodziny nie wyróżniała się szczególną cnotą i miłością do swoich dzieci. Jako aktor komiksowy w chińskiej operze Lee Hong Chuyen był sławny i odnoszący sukcesy, ale znaczną część swoich zarobków wydał na opium i hazard. Według chińskich standardów ojca Bruce'a można nazwać bogatym człowiekiem, ponieważ posiadał kilka mieszkań do wynajęcia w całym mieście. W tym samym czasie rodzina Li, w tym dziadkowie i babcie, skuliła się w ciasnym, dusznym mieszkaniu, do którego woda była dostarczana tylko raz w tygodniu i tylko przez kilka godzin.

Trudności dnia codziennego zahartowały postać młodego Li Xiaolonga. Przyjaciele i krewni wspominali, że Bruce był bardzo trudną osobą, jakby żyły w nim jednocześnie dwie różne osobowości. Z jednej strony nieustannie wkurzał innych swoimi chuligańskimi wybrykami, ale jednocześnie był osobą bardzo wrażliwą i wrażliwą. Grace Lee opowiedziała, jak pewnego dnia jej syn stał przez długi czas w oknie, szukając czegoś na zewnątrz, a potem gwałtownie zerwał się ze swojego miejsca i wyskoczył z domu. Okazało się, że Bruce zauważył na ulicy niewidomego, bezskutecznie próbującego przejść przez ulicę, i pomógł mu.

Kiedy Li Xiaolong miał siedem lat, jego rodzice wysłali go do szkoły jezuickiej, mając nadzieję, że przynajmniej tutaj niespokojne dziecko zostanie nauczone posłuszeństwa. Ale na próżno. Młody fidget nie lubił się uczyć od pierwszego dnia i zaczął uciekać z zajęć. Zrozpaczona matka, która co miesiąc płaciła dużo pieniędzy za wychowanie niedbałego syna, zawarła z nim układ, pozwalając mu opuścić szkołę, jeśli w zamian ostrzegł go, dokąd jedzie. Bruce szczęśliwie zgodził się i skrupulatnie przestrzegał traktatu. Nie uczył się lepiej i po kilku latach został wyrzucony ze szkoły.

Brak łaknienia wiedzy nie przeszkodził jednak młodemu łobuzowi w zdobyciu miłości do literatury. Czytanie zafascynowało Bruce'a tak bardzo, że mógł siedzieć nad książką do późnych godzin nocnych, przy słabym oświetleniu. Nic dziwnego, że w wieku sześciu lat wzrok chłopca pogorszył się. Ponadto jako dziecko cierpiał na lunatykowanie, które bardzo przerażało domowników.

Niepohamowana energia „Małego Feniksa” musiała być skierowana we właściwym kierunku, więc Lee Hong Chuyen tylko odetchnął z ulgą, gdy jego syn przyszedł do niego z prośbą o opłacenie lekcji kung fu. Ojciec, który rzadko spełniał kaprysy dzieci, chętnie przeznaczył wymaganą kwotę. Tak zaczął się pierwszy trening Bruce'a Lee.

Sprawność fizyczna

Używamy plików cookie
Używamy plików cookie, aby zapewnić, że damy najlepsze doświadczenie na naszej stronie internetowej. Korzystając ze strony internetowej, zgadzasz się na korzystanie z plików cookie.
Zezwalaj na pliki cookie.